Pod lupą: BTS – Run [PL]

Cześć wszystkim, tu Sunghee!

! Najpierw link do tłumaczenia BTS – Run !

A teraz przejdźmy do sedna.

Chciałam trochę porozkminiać na temat MV Bangtanów do „Run”. Jest kilka faktów, których jestem pewna, a właściwie dwóch (no może trzech).

~~

1. „Run” pokazuje zdarzenia następujące po „I need U”
Dlaczego?
Pierwsze co mnie w tym utwierdziło jest fakt, że J-Horse jest podłączony do kroplówki i jeździ na wózku. Po tym jak przedawkował w „I need U”
tumblr_nylhphdpmq1rngqpbo4_400
Jimin wrzucony do wanny, żeby przykre wspomnienia (z I need U) przeistoczyć w dobre.
tumblr_nyl54vce6c1rzwipso8_400

~~

2.  Pewne jest to, że Jin nie żyje.
tumblr_nymwz3vltj1u7z55eo4_500
A chłopcy próbują sobie z tym poradzić. „I need U” pokazywało jak staczają się na dno po jego śmierci. W „Run” widać, że przez to, że nie mogą tego udźwignąć, robią różne głupoty byleby tylko zapomnieć. Tak jakby w „I need U” się poddali, w „Run” walczą. Próbują „biec” mimo wszystko.
Skreślić ludzika na ścianie imitującego Jin’a.
tumblr_nync4sdzxd1t5m5pvo4_400
Rozwalić domek z kart, symbolizujący jakiś filar, część, którą pozostawił po sobie Jin.
tumblr_nynbnautca1t5m5pvo4_500
Spalić, wymazać, pozbyć się bólu.
(Pięknym jest to, że po spaleniu zdjęcia popiół przeistacza się w płatki kwiatów, które bez wątpienia po „I need U” są symbolem Jin’a)
tumblr_nyla20jhwl1rhwygvo10_400

Jednocześnie mam wrażenie, że Jin mimo tego, że odszedł cały czas przy nich jest (z czego oczywiście w większości nie zdają sobie sprawy). Odczuwa ich ból, jest obecny. Tak jakby to on był odpowiedzialny za przywoływanie tych dobrych wspomnień po to, żeby utrzymać ich przy życiu? Żeby zapomnieli o cierpieniu, a skupili się na tym co dobre. Stąd te imprezy, wspólne rozróby, wyjazdy. Zwróćmy uwagę na to, że to Jin zawsze jest kierowcą. Kimś, kto ich poprowadzi przez trudne chwilę.
tumblr_nyltq8xkdj1u7z55eo2_500

„Proszę, wskaż mi drogę
Proszę, zatrzymaj mnie
Proszę, pozwól mi oddychać” 

Pokaż mi jak żyć, zatrzymaj mnie przed zrobieniem głupoty, pozwól oddychać (w końcu to Twoje odejście jest przyczyną moich cierpień, więc tylko Ty możesz mnie od nich uwolnić)

Jednocześnie, tylko Kook wydaje się być świadomy jego obecności. Uśmiecha się do Jin’a bo wie, że przy nich jest, czy daje mu do zrozumienia, że sobie poradzą? Czy wręcz odwrotnie, coś w stylu „wytrzymaj przyjacielu, niedługo znów będziemy razem”
tumblr_nyo7lfuw7k1qzr84xo6_250
Podejrzewam, że odpowiedź na te pytania znajdziemy dopiero w ostatniej części „Forever”.

~~

3. Trzecią rzeczą, której jestem niemalże pewna jest fakt homoseksualnej miłości. Która jest zakazana, niezwykle trudna.  Jest to walka z pożądaniem, własnym sercem i rozumem. Próba odnalezienia prawdy o sobie i swoim przeznaczeniu. Akceptacji. Miłość wciąż tak samo głęboka i prawdziwa. Miłość, która spycha na krawędź urwiska, ale jednocześnie jest jedyną rzeczą, która trzyma przy życiu.

Rap Monster & V
tumblr_nyl6pobha51u72zomo5_400  tumblr_nyl6pobha51u72zomo3_400

J-Hope & Jimin
tumblr_nyla20jhwl1rhwygvo4_400  tumblr_nyl6l0itta1tc8b5go2_400

Jungkook & Suga

tumblr_nyn67hphzz1u3899fo2_250 tumblr_nyo8torupa1tlqawvo7_r1_400

~~

To by było na tyle moich przemyśleń, teraz czekam na ostatnią część-„Forever”. Jestem ciekawa jak to się wszystko rozwiąże i potoczy. A Wy jak interpretujecie MV Bangtanów? Według mnie połączyli główny wątek zmagań ze sobą i cierpienia po odejściu bliskiej osoby z wątkiem pobocznym, którym jest zakazana miłość homoseksualna.
Związki homoseksualne w Korei są wciąż tematem tabu. Mimo, że przyjaźń między mężczyznami jest u nich bardziej rozbudowana niż u nas
(mam na myśli przytulanie, klepanie po tyłku i różne inne gesty, które u nas wzbudzałyby kontrowersje są w Korei normalnym zachowaniem między przyjaciółmi tej samej płci),
to oficjalne przyznanie się do swojej orientacji równa się dyskryminacji i byciem odizolowanym od środowiska. W Korei bycie kimś kto odstaje od reszty,  bycie „wyrzutkiem” jest czymś najgorszym, i to właśnie to jest najczęstszą przyczyną samobójstw wśród młodych ludzi. Bycie osobą homoseksualną całkowicie dyskryminuje danego człowieka do podjęcia pracy w dużych firmach i instytucjach państwowych, które są tam uznawane za najwyższy prestiż.
Hmmm… Miało być o BTS, a troszkę się rozpędziłam ^.^
W każdym razie cieszę się, że powstają takie MV. Czuję, że to małe kroki, które pchają Koreę do zmian na lepsze. Wciąż czekam na krok pierwszy, który zapewni kobietom równouprawnienie. I mam nadzieję, że krokiem drugim, będzie właśnie większa akceptacja. Bo ta cała dyskryminacja w Korei, i odcinanie ludzi od społeczeństwa tylko ze względu na ich „inność” jest naprawdę przerażająca. Ktoś kto został „wyrzutkiem” jest nim nie tylko w pracy, czy w szkole, ale również w rodzinie czy wśród osób które niegdyś były bliskie. Okrutne.

Na tym zakończę,
pozdrawiam kochani i czekam na Wasze komentarze! 🙂
~SungHee

Pod lupą: Kim Joo Young – Call you Mine, WET BABY!

Cześć Wam!
(Dziś zaczynamy bez zbędnego wstępu~)

Istnieją soliści, których darzę ogromną miłością. Są utalentowani, naturalni i nietuzinkowi. Owi artyści przyciągają mnie nie tylko samym charakterem muzyki jaką tworzą ale także osobowością. Wszystko musi tworzyć spójną całość.
Kto zagnieździł się w sercu noony SungHee? Jest ich paru. Ale powoli, po kolei.
Dziś pod lupę idzie Kim Jooyoung.
Chciałabym Wam trochę przybliżyć zarówno jego osobę, jak i twórczość. ZACZYNAMY 🙂

Kim Joo Young

Urodzony 9 marca 1991 roku

Wzrost 183cm

Instagram: SOULGAB

~~

Pierwszym faktem na temat Jooyoung jest to, iż jest osobą niesamowicie pracowitą, uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych, a hasła które wciąż powtarza brzmią:

„Dam z siebie wszystko” 

oraz

„Jeśli nic się nie zmienia będę pracował jeszcze ciężej” 

Będąc jeszcze w szkole (jednej z pośrednich klas) nauczyciel Jooyoung mówił mu wprost, że nie ma dobrego głosu, że nie potrafi śpiewać, że nic mu z tego nie wyjdzie. Raniło to dumę naszego Jooyoung, ale sprawiało, że był jeszcze bardziej zdeterminowany. Obecnie w wywiadach często wspomina owego nauczyciela i dziękuje za słowa krytyki, które zmotywowały go do jeszcze cięższej pracy.
Gdyby każdy z nas w taki sam sposób radził sobie z krytyką, nie uważacie, że ludzie byliby w stanie osiągać naprawdę niesamowite rzeczy?

~~

Uczęszczał do szkoły razem z Dongwoo (CNU) z B1A4.
Będąc w jednej z najstarszych klas razem z CNU i jeszcze dwoma przyjaciółmi założyli zespół o nazwie „Gapgol”. Jooyoung był liderem i wielokrotnie śmieje się, że za tamtych czasów był dużo bardziej popularny od Dongwoo.
Kontynuując wątek Dongwoo, pomimo, że ich drogi na ścieżce kariery się rozeszły to wciąż są bardzo dobrymi przyjaciółmi i często spędzają wspólnie czas.

Czy to nie jest piękne? Przyjaźń, która przetrwa wszystko. To tylko dowodzi jakimi wspaniałymi są ludźmi. Wyobrażam sobie, że w życiu każdego musi się dziać naprawdę dużo rzeczy, ale mimo wszystko znajdują dla siebie czas. Fakt, że wciąż się dogadują świadczy o tym, że się nie zmienili. A nie zmieniają się tylko silne osobowości. Dobrze, że pomimo sławy potrafią odnaleźć w życiu to co ważne.
Podziwiam ich i w pełni rozumiem. Bo ja też mam taką przyjaźń. Shin Rae? Zestarzejemy się razem, wiesz? ❤

Będąc jeszcze w temacie szkoły, Jooyoung tolerował tylko jeden przedmiot, którym był język angielski. Uważa się za dobrego w języku angielskim, ale cóż… Myślę, że każdy osobiście powinien ocenić jego zdolności haha.
Bez urazy Oppa, saranghae 😉

NEXT~

Pierwszym wykonem Young’a jaki ujrzał świat był cover George Bensona “Nothing’s Gonna Change My Love for You”. Zyskał dzięki temu trochę popularności. Całkiem nieźle mu wyszedł. Rozpływam się. Oceńcie sami.
Jaki uroczy chłopiec tak by the way 🙂

~~

Kolejnym coverem, dzięki któremu bez wątpienia zasłynął był utwór Jeffa Bernata “Call You Mine”.

Chyba nie muszę wspominać dlaczego? Posłuchajcie i oceńcie. Niezwykłe jest to, że nawet w cover potrafi wpleść siebie. Patrzę na niego, słucham i widzę Jooyoung. Nie cover. Nie wiem czy mnie rozumiecie… czy to w ogóle ma sens.
Czy może noona SungHee już trochę oszalała 😀

~~

Na wyżyny popularności wniósł go utwór wykonany wspólnie z Hyolyn z SISTAR „Erase”

No przecież ta nuta wymiata!! Przepraszam. Ale ich głosy tak pięknie razem współgrają.
Sam Jooyoung z Hyolyn świetnie się dogadują, wzajemnie cenią i cały czas utrzymują kontakt(podobno).
Hyolyn na myśl wspólnej piosenki razem z Jooyoung była bardzo podekscytowana. Uważa, że barwa jego głosu jest niesamowita, wręcz słodka. Obawiała się przez to, że w duecie będą brzmieć jak dwaj faceci. ŁE HYOLYN?! Przecież masz śliczny kobiecy głos!

 

Hyolyn była pierwszą artystką z którą współpracował.

Uwielbiam ten duet i wszelkie wywiady z nimi. Widać, że świetnie się rozumieją i szanują.
Posłuchajcie sami i powiedzcie…CZY NIE MAM RACJI?

~~

Kolejnym wspaniałym wspólnym wykonem jest utwór „Young” powstały przy współpracy Jooyoung, Mad Clown’a oraz Giriboy’a. Swoją drogą, kto nie kocha Mad Clowna? O tym Panu podejrzewam że również pojawi się notka, ale póki co, zapraszam do przesłuchania, jeśli jeszcze nie znacie 🙂

Jeśli chodzi o Mad Clown’a, zapraszam też do posłuchania duetu.

Lubię ich razem ^___^

~~

A tutaj kolejne świetne połączenie, Jooyoung & K.Will w coverze „Shake It”
Wpada w ucho, c’nie?

~~

Wracając do duetów z kobietami, Jooyoung nagrał niedawno utwór z Kisum pt „ YOU & ME”.

Piosenka mnie nie porwała, sama Kisum też nie. Widzę ją jako pozytywną, ale głośną dziewczynkę. Może trochę głupiutką? Nie moje klimaty.


Miałam wrażenie, że sam Jooyoung patrzy na nią jak na młodszą siostrę.

O ile można rozróżniać spojrzenia to to na Hyolyn było zdecydowanie…wróć, ZDECYDOWNIE inne
(If you know what I mean :>)

~~

A teraz wisienka na torcie…. (!!!!!!!!!!!!!!!)
Utwór Jooyoung’a WET Sama nie wiem co mogę tu dodać. Musicie przesłuchać. Podejrzewam, że przysłowiowe już „urwanie dupy” byłoby tutaj za słabe. DAMN~ Przepadłam. Łapcie i przepadnijcie razem ze mną!

[EDIT! – polskie napisy]

Na albumie jest również piosenka „Downtown Love”. Dobra. Ale to „Wet” kupiło moje serce. AJSZ.

~~

Sam Jooyoung opisuje siebie jako męskiego, a przy tym miłego i nieśmiałego faceta.
Powtarza że często słyszy jak ludzie mówią, że jest dziwny. Ja bym go nazwała raczej wyjątkowym.

Podczas występów cały czas utrzymuje kontakt wzrokowy z fanami. Uroczo ^.^

Ok, ok. A teraz zboczenie SungHee noony. TATUAŻE. Tak. Young ma praktycznie całe łapki pokryte dziarami.

……………………. ❤

:>

Ok, ogarniam się.

I taka ciekawostka, jeden z tatuaży symbolizujący jego mamę.

~~

Osobiście Kim JooYoung przypomina mi trochę postać Joo Byung-Hee graną przez Lee Min Ki’ego w Flower Boy Band i może trochę Wu YiFan’a? Taka mieszanka wybuchowa. Z drugiej strony ma też coś co nie ma nikt inny. Jest pracowity, skromny a jednocześnie pewny siebie. Dba o przyjaciół i ludzi z którymi przebywa. Nie poddaje się i walczy o to co kocha. Ciężko opisać to co widzę, kiedy na niego patrzę. Jest… inny.

A co Wy myślicie o Young’u? Znaliście go wcześniej? Podbił Wasze serca tak samo jak moje, czy niekoniecznie?

Duży kciuk w górę dla wszystkich tych którzy przebrnęli przez tę długą notkę.

W ogóle jak przypadł Wam do gustu pomysł brania pod lupę tych mniej znanych gwiazd kpopu? 🙂

Pozdrawiam i ściskam

~SungHee

Przesądy w Korei part 1

 ❤ Drodzy!

Tak, jak napisała wcześniej Sung Hee zajmę się tłumaczeniem drugiej piosenki Kim Sunggyu „Kontrol”. W zasadzie to już się zajęłam 😀 To znaczy – tekst jest opracowany i przetłumaczony. Pozostaje jedynie czasówka. Iiii…. to samo tyczy się jeszcze kilku piosenek! Przetłumaczyłam tego całkiem sporo a na dniach zajmę się czasówką, więc bądźcie cierpliwi ;> Nie powiem Wam czego możecie się spodziewać, niech to będzie tajemnica ^^ Swoją drogą zauważyłam, że po prostu UWIELBIAM robić tłumaczenia piosenek. Ogólnie lubię robić tłumaczenia ale tłumaczenia programów a utworów to dwie różne bajki. Kocham wczuwać się w klimat i zastanawiać się „co autor miał na myśli”. Mimo, że często razem z Sung Hee radzimy się siebie wzajemnie i po kilka godzin odchodzimy od zmysłów tylko z powodu tego, jak ugryźć jedno zdanie 😀 Ale do rzeczy. Na na ten moment oczekiwania mam dla Was…

20 Koreańskich Przesądów!

1. Wiatrak

Absolutnie, nigdy w życiu, pod żadnym pozorem, nie można w Korei spać w zamkniętym pomieszczeniu przy włączonym wiatraku. Jest kilka teorii dlaczego. Pierwsza z nich brzmi, że wiatrak rozbija cząsteczki tlenu, czyli zmniejsza się jego ilość i zwyczajnie można się udusić. Druga teoria – wiadomo, że wiatraka używa się wtedy, gdy jest gorąco. Jest gorąco -> pocisz się -> wiatrak wieje na ciebie -> ty dalej się pocisz -> ale on na ciebie dmucha -> więc albo dostaniesz szoku przez szybkie zmiany temperatury albo zamarzniesz. Wszystko jednak sprowadza się do jednego – umrzesz 🙂 …. XD Wiatrak = śmierć, pamiętajcie!

2. Potrząsanie nogą

Niektórzy mają taki tik nerwowy, że kiedy siedzą cały czas potrząsają nogą albo nogami. Myślę, że wiecie o co mi chodzi. W Korei oznacza to, że poprzez ten ruch „wytrzepiesz” ze swoich kieszeni wszystkie pieniądze.

3. Częste czesanie włosów

Częste czesanie włosów oznacza, że… będziesz kiedyś łobuzem. Podobno w szczególności dbają o to dziadkowie i upominają swoje wnuczęta, martwiąc się co z nich wyrośnie 😀

4. Gwizdanie w domu

Gwizdanie albo śpiewanie w nocy w domu sprowadza węże. Albo duchy. Co kto woli 😀

5. Rzucanie butami

Czyimiś butami. Kiedy rzuci się czyjeś buty oznacza to nieszczęście dla ich właściciela.

6. Buty na prezent

Zostając w tematyce obuwia. Dawanie butów na prezent nie jest w Korei najlepszym pomysłem. A w szczególności jeśli chodzi o sytuację, kiedy chłopak daje w prezencie szpilki swojej ukochanej. A to wszystko z jednego powodu – podarowanie komuś butów sprawi, że ten ktoś od ciebie ucieknie. Teraz już wiem, dlaczego w „You’re Beautiful” Kang Shin Woo podarował Go Mi Nam buty! W końcu wybrała Hwang Tae Kyunga (popieram ten wybór każdą kończyną) Aż chciałoby się powiedzieć, że zagadka z dzieciństwa rozwiązana 😀

gominam

7. Karmienie chłopaka/męża skrzydełkami kurczaka

Pozostając w klimacie uciekania od swoich drugich połówek. Tym razem przesąd tyczy się bardziej pań. Pod żadnym pozorem nie powinny karmić swoich chłopaków/mężów skrzydełkami kurczaka. Powód jest prosty. Wybranek serca dostanie skrzydeł i… odleci od swojej kobiety. Cóż, idąc tym tropem weźmy pod lupę ExoShowtime Episode 1 (XDD). Pamiętacie bitwę o tytuł Maniaka Kurczaków?

lulu2 lu kajus sehun2 lu3 kajus2 kris kris2

To-jest-to! Przepowiednia nie tylko w minidramie i teaserach TO ZACZĘŁO SIĘ JUŻ W SHOWTIME! W-PIERWSZYM-ODCINKU! Luhan i Kris odeszli. Teraz czas na Sehuna, Kaia i Tao, który siedzi obok Kaia-maniaka (czyli wszystko zgodnie z planem). (jestem tak strasznie śpiąca, nie wiem skąd biorę siłę na robienie tych bzdur i screenów XD)

8. Motyl

Jeśli w jakikolwiek sposób miałeś styczność z motylem – usiadł Ci na palcu, to Ty niechcący go dotknąłeś, łotewa – po żadnym pozorem nie dotykaj później swoich powiek! Dlaczego? Oślepniesz. (???)

9. Prorocze sny

Jeśli przez kilka nocy śni Ci się świnia albo kupa (poważnie! podobno im więcej kupy tym lepiej) – będziesz bogaty. Najlepiej wtedy udać się po jakiegoś koreańskiego totka, ale pod żadnym pozorem nie można nikomu o tym wspominać!

10. Czerwony atrament

Pisanie czyjegoś imienia czerwonym długopisem/atramentem/tuszem, świadczy tylko o tym, że życzy się osobie której imię napisaliśmy szybkiego pożegnania się z tym światem. Innymi słowy – życzymy jej śmierci. Choć podobno, paradoksalnie, w Korei aż ROI SIĘ od czerwonych długopisów. I jak żyć?!

Reszta Koreańskich Przesądów już niedługo w parcie 2! A na deser, pożegnanie i dobrą noc coś do posłuchania.

Dziewczyna jest ABSOLUTNIE genialna.

~Shin Rae

Ciężko jest lekko żyć (tym bardziej jeśli jesteś kpopowiczem)

Po prostu nie mogę uwierzyć, że dwa fandomy do których należę najbardziej, w sprawie dwóch zespołów które kocham najbardziej, jednocześnie pojawiają się tzw. gównoburze. Najpierw cała sprawa z odejściem Tao, która ciągnie się w nieskończoność, to jeszcze doszło zamieszanie z V po pierwszej wygranej BTS.

10641272_833290300051509_4633533888749019315_nJeśli chodzi o Tao… było mi tak strasznie przykro, kiedy zaczęły się te wszystkie plotki i niedopowiedzenia w sprawie rzekomego odejścia Tao z EXO. Nie chodzi o to, że ja czułam się źle jako fanka, było mi przykro z powodu samego Tao. Bałam się o to, co on czuje, jak się czuje, czy daje sobie z tym wszystkim radę. Byłam w stanie iść za nim w ogień. Jednak kiedy sprawa zaczęła się rozwijać (w sumie to nie rozwijać, bo nadal gówno wiemy, tylko raczej kiedy zaczęło przybywać więcej informacji) zaczęłam być zła na Zitao. Zaczął mnie do siebie zniechęcać poprzez swoje zachowanie. Doskonale wie, przez co przeszło EXO i cały fandom podczas odejścia Krisa i Luhana. Ledwie zaczął się nowy rok, ledwie zdążyli wydać nową płytę i rozpocząć promocję, i znowu coś. A Tao tylko pogarsza sytuację. Niech mnie porwie niech poniesie fala hejtów Waszych, ale ja właśnie tak to widzę. Co mają znaczyć te wszystkie niedopowiedzenia w jego postach na weibo i instagramie? A raczej powinno paść pytanie – po co W OGÓLE TAKIE POSTY. PO CO. Skoro nie ma nic konkretnego do zakomunikowania, nie powinien się odzywać. Bo jak to mówią, bardzo często milczenie jest złotem. A jeśli chciał wesprzeć swoich fanów w tym trudnym dla każdego czasie, i chciał się odezwać, dać znać że żyje, że jest w porządku, to powinien napisać coś konkretnego .Zamiast tego Tao postanowił z wielką przyjemnością pobawić się z nami w jakieś głupkowate zgaduj zgadula, dodając wpisy które można interpretować na milion różnych sposobów wprowadzając jeszcze większy zamęt. Rozumiem napisanie takiego wpisu raz, ale kiedy widzi się kilka wpisów z dziwnym doborem słów których nie da się jednocześnie zrozumieć – to nie jest ani przypadek, ani nie porozumienie. To jest świadomy dobór słów takich, a nie innych. Później te wszystkie zmiany na profilu w weibo co do opisu jego osoby, zmiana autografu z „EXO Tao” na „H.Zitao”, wyjazd do LA, kolejne dziwne zdania padające z jego ust podczas jego urodzinowego eventu. I od dobrych dwóch tygodni, jeśli już nie więcej, zostajemy właśnie z takimi niedopowiedzeniami. A każdy zaczyna świrować i tworzy różne teorie, doszukuje się wszędzie czegoś podejrzanego. I wcale nie dziwie się takim osobom. Mimo wszystko, mimo, że Tao naprawdę denerwuje mnie swoim zachowaniem i nabrałam do niego trochę dystansu, nie zmienia to tego, że go uwielbiam i jest bardzo ważny i nie chcę żeby odszedł. Jednak, tak jak wspominałam we wcześniejszym poście, wolałabym wiedzieć najgorszą prawdę już teraz. Powtórzę się : „Tao odchodzi” lub „Tao zostaje” end-of-story. Nie wiem co ma na celu prowadzenie tych gierek. I już sama nie wiem, czy to Tao się z nami bawi, czy to może SM znowu macza we wszystkim swoje paluchy. Czasami też myślę, że już może Tao i SM połączyli swoje siły i robią z nas debili wspólnie (i właśnie o tym mówię, to wszystko sprawia, że każdy ma w głowie jakieś swoje dziwne teorie). Wszyscy doskonale wiemy jakie jest SM ale też nie chcę całej winy zrzucać zawsze na nich. Tao może i jest dziecinny, trochę zakręcony, ale to już też dorosły chłopak. To po pierwsze, a po drugie, nie jest idolem ogromnego formatu od wczoraj. Powinien wiedzieć jak wpływa jego zachowanie na całą sprawę. Teraz może niektórzy z Was zarzucą mi hipokryzję, bo w poprzednim poście stwierdziłam że dorosłość Tao nie ma nic do rzeczy. Ale co innego to zdanie ojca, gdzie sami wiemy jak wielką siłę ma w kulturze azjatyckiej, i co innego kwestia kontraktów w wytwórni-gigancie, a co innego wpis na swoim własnym koncie na portalach społecznościowych. Jeszcze do niedawna śledziłam każdą plotkę i każdy fakt z zapartym tchem, bojąc się każdego dnia, co mogę przeczytać. Teraz odpuściłam. Jestem tym zmęczona i nie chcę bez potrzeby się denerwować. Teraz czekam tylko i wyłącznie na oficjalne informacje, reszta mnie nie interesuje. Czuje się w pewien sposób oszukana i zlekceważona jako fanka i jako człowiek, który przeżywa i prawdziwie martwi się o kogoś z drugiego końca świata. Tyle w tym temacie.

v tumblr_nglzklXBg01sh7rfzo2_500 18490_1612347568981396_6015573300075591263_n 141213_태형_06A teraz V.

TaeTae, Alien, Taehyung. I w ogóle BTS.

Cała gównoburza w fandomie ARMY’s zaczęła się od posądzenie BigHit o akcję wykupienia płyt BTS, żeby zwiększyć rankingi i szanse na wygraną. Główna podstawa tych oskarżeń? Że to niemożliwe, by BTS mieli większą sprzedaż od BigBang. Kiedy to przeczytałam, zwyczajnie chciało mi się śmiać. Ja rozumiem, że BigBang to giganci Kpopu, sama uwielbiam ich muzykę i bardzo ich szanuję. Zresztą to od nich zaczęła się moja przygoda z kpopem. Ale jeśli ktoś miał styczność z Bangtanami powinien już wiedzieć jacy to niesamowicie utalentowani ludzie (i nie mówię tego tylko dlatego, że jestem army). To raz. A dwa, są bardzo oryginalnym zespołem, z oryginalnym imagem i zupełnie inną, świeżą muzyką wśród fali kpopowych zespołów na zasadzie „ctrl+c”, „ctrl+v”. Są po prostu, jakby to ująć… ambitniejsi? Ich muzyka taka jest, ich teksty takie są. Są po prostu tacy inni i wyjątkowi. Fanów zdobyli sobie naprawdę bardzo szybko i w tej chwili fandom ARMY’s jest OGROMNY. Ich najnowszy minialbum jest świetny i teraz moje pytanie… dlaczego mieliby nie mieć większej sprzedaży? Dlaczego nie mogliby być lepsi? Czy jedynym argumentem jest to, że BigBang są mega znani? Jeśli tak, to BARDZO słaby argument. Każdy ma swoje 5 minut i uważam, że BTS nareszcie te ich 5 minut się należy. I tak czekali długo. Poza tym, BigBang zniknęli na długo, przekładali swój comeback, gdzie BTS w ten czas byli w jakiś sposób aktywni. Jeden i drugi comeback jest bardzo udany i jak dla mnie, na tym samym, dobrym poziomie. Nie widzę żadnej kwestii w utworze czy teledysku, gdzie BTS byliby z tyłu za BigBang podczas tego comebacku. A nawet jeśli BigHit zrobił taki przekręt (choć nie ma co do tego ŻADNYCH dowodów, podstawą jest właśnie argument pt „bo to BigBang”), to zrobił to BIGHIT a nie Bangtani. Na pewno takiej sprawie nie mieliby dużo do gadania, o ile w ogóle wiedzieliby o czymś takim powiedzmy sobie szczerze. Nie mniej jednak, dla mnie taka sytuacja odpada, piszę czysto teoretycznie. No, chyba, że ktoś przedstawi mi dowody.
A już później to popłynęło. Czyli chyba jak zawsze w kpopie. Wystarczy jedna sytuacja, żeby poszła lawina innych i powstał jeden wielki chaos. Całe to porównywanie teledysku „I need U” do „Good bye bye” NU’EST. Tutaj akurat, fakt, dość dużo wspólnych elementów jest. Nie mam pojęcia z czego to może wynikać. Czysty przypadek, zwykła inspiracja, ten sam staff odpowiadający za scenariusz teledysku czy po prostu zerżnięcie na żywca – nie wiem, tutaj nie chcę stawać po niczyjej stronie. Jednak nagłe wyciągnięcie tego faktu zaraz po oskarżeniach o wykupienie płyt to jakiś dziwny zbieg okoliczności, prawda? 🙂 (inaczej nazywa się to kopaniem leżącego).
I dalej, co chyba boli mnie najgorzej…. czepianie się V o śpiewanie „Loser” podczas wygranej z Exid. To już naprawdę są jakieś jaja. Nie od dziś wiadomo, że TaeTae jest delikatnie mówiąc inny (nie bez powodu mówimy na niego Alien). Jest trochę jak taki chłopiec, z czystym dziecięcym myśleniem. Ma na coś ochotę i zwyczajnie to robi, zbytnio się nie zastanawiając. Zawsze jest bardzo spontaniczny i oddaje się emocjom. A w takiej chwili jak pierwsza wygrana to chyba nic nadzwyczajnego, że dał się ponieść. Poza tym, co jak co, ale fani BigBang moim zdaniem nie mieli prawa robić V jakichkolwiek pretensji. Nie od dziś wiadomo, że V bardzo lubi BigBang, ceni ich i traktuje ich jako swoich idoli i swój przykład. Tego zupełnie nie rozumiem. Co do fanów Exid, cóż. Tu sprawa wygląda inaczej. Nie jestem fanką Exid. Jestem Army. Więc myślę w tym przypadku o moich idolach. Jednak ZAWSZE, naprawdę zawsze, warto postawić się w sytuacji drugiej strony. Gdyby była fanką Exid… cóż, myślę, że mogłabym się wkurzyć i czułabym się urażona i szukałabym w tej sytuacji drugiego dna. Mimo tego wszystkiego, mimo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia… myślę, że na jego miejscu wiele z nas po zejściu ze sceny pokusiłoby się o pośpiewanie takiego tekstu, który w sumie pasuje, cóż xd Nie chodzi o jakiś jad na drugi zespół, to po prostu euforia, duma i poczucie docenienia własnej ciężkiej pracy. Tutaj też trzeba trochę dystansu do świata i siebie. Jednak jak się okazuje, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Tym bardziej w Korei.
Gównoburza o nic. Tae tak się oberwało, że mam ochotę schować go gdzieś, gdzie nikt go nie znajdzie. Bo to zbyt dobry i szczery chłopak i jestem pewna, że nie chciał nikogo zranić.

Vniuniek

Jest mi tylko wstyd za koreańskie ARMY’s. Myślałam, że jednak ten fandom jest trochę inny. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że na szczęście Polskie ARMY’s trzymają poziom. I w ogóle mam wrażenie, że europejskie fanki są o niebo lepsze. Ale to już temat na inną litanie.

~Shin Rae

Who’s next? Czyli o sytuacji w EXO słów kilka (dziesiąt).

Po naszych pierwszych notkach, trochę z Sung Hee się przeraziłyśmy, że jedyne o czym nałogowo piszemy to EXO, a nie takie było założenie bloga. Jednak to, co obecnie dzieje się w fandomie nie pozwala mi siedzieć spokojnie. Po prostu muszę gdzieś przelać cały burdel który mam obecnie w głowie (no bo gdzie jak nie tu). Może większość z Was (podejrzewam, że w tej „większości” znajdzie się Sung Hee, ciebal :D) stwierdzi, że nie ma jeszcze co panikować, ALE MI SIĘ PO PROSTU NIE MÓWI I NIE POKAZUJE TAKICH RZECZY BO WŁAŚNIE TAK TO NA MNIE DZIAŁA! Tak, właśnie.

Wiadomo o liście taty Tao, wiadome jest stanowisko SM w tej sprawie, od samego Tao nie wiemy nic. I przy okazji ja już też nic nie wiem.
Zaczyna się niepokojąco podobnie do sprawy Krisa i Luhana. Raz plotki, zaraz uspokajanie, i takie błędne niekończące się koło. Każdy ma jakieś informacje, każdy nagle coś wie, nagle pojawia się milion powodów „za” i „przeciw”, teorie, panika, niepokój i ogólnie, co tu dużo gadać – syf. Dlatego ta sprawa śmierdzi mi od samego początku i choćbym chciała podchodzić do tego z dystansem to sorry not sorry – nie umiem.

Wiele osób twierdzi, że „bez przesady, to tylko kontuzja”, „bez przesady Tao nie jest obłożnie chory”, „bez przesady, nie tylko on jeden chorował”, „bez przesady, wiedział na co się pisze”, „bez przesady, jest dorosły”, „bez przesady co ma ojciec do gadania” itd, itp. W przypadku kultury azjatyckiej, jak uważam każdy kto siedzi w kpopie to wie, że niestety (może i stety) ale zdanie ojca jest cholernie ważne i respektowane. Więc tak, ojciec Tao ma dużo do powiedzenia. Do tego dochodzi fakt, że w chwili podpisywania kontraktu Tao był nieletni, więc zapewne w papierach gdzieś figuruje jego ojciec i ma nad tym jakąś kontrolę. Co do tego, że „to tylko kontuzja” – jak powszechnie wiadomo sm bardzo lubi popychać swoich podopiecznych podczas swoich treningów i w ogóle podczas całej pracy, do granic ich wytrzymałości. Więc może to tylko drobna kontuzja ale przy ogólnym osłabieniu i ciągłej ciężkiej pracy drobna sprawa przeradza się w dużą, istotną sprawę. Zresztą, kontuzja powtarzana zaczyna robić się znacznym problemem. I zresztą2, każdy organizm jest inny, jedna osoba może tego nie odczuć i wrócić do zdrowia w sekundę, druga będzie znosiła to ciężko. I to, że wiedział na co się pisze… wyobraźcie sobie, że ćwiczyliście ciężko przez kilka lat żeby spełnić swoje marzenia. I właśnie nadchodzi ten dzień, koniec trainee – podpisujecie kontrakt. I to w młodym wieku, kiedy każdy ma ogromne ideały, pragnienia, marzenia, i każdy uważa że wszystko jest możliwe, łatwe i może podpić świat. Czy naprawdę w takiej chwili zastanawialibyście się nad tym, że będą jakieś ciężkie chwile? Że bycie gwiazdą (szczególnie w Korei) to ciężka praca? Wątpię. W takich chwilach każdy myślałby wyłącznie o jasnej stronie mocy i samych pozytywach. Zresztą3, skąd niby Tao miał wiedzieć jak będzie traktowany po podpisaniu kontraktu? Skąd miał wiedzieć jak grupa będzie prowadzona? Jest wokalistą, tancerzem, osobą publiczną, ale nie jasnowidzem.
I poza tym uważam, że jeśli już ojciec interweniuje to to naprawdę nie jest błahostka. List taty Tao jest naprawdę bardzo mocny i poruszający. Nikt nie zdecydowałby się na taki ruch, na takie słowa kierowane publicznie, gdyby nie był naprawdę zmartwiony. Teraz pewnie niektórzy użyją jednego z argumentów zamieszczonych wyżej pt „ale Tao jest dorosły” – ok. Ale może być też honorowy, uparty, lojalny – i chce przełknąć wszystkie trudy, nie mówić nic o tym że mu ciężko i być dalej dla reszty EXO, stawiając na drugim planie siebie i swoje zdrowie.

Kolejna sprawa która mnie nurtuje jest taka, że to wszystko dotyka tylko Chińskich członków. Mam głupie wrażenie, że właśnie taki był plan SM od samego początku. Czyli zorganizowanie sobie kilku zdolnych i przystojnych Chińczyków co by móc się z łatwością promować na dwóch rynkach jednocześnie, a kiedy osiągną to, co zamierzali, powoli tak dawać się we znaki EXO-M, żeby samym im się odechciało i żeby w końcu opuścili EXO z własnej woli.

I w ogóle, ok, ja rozumiem, EXO-K, EXO-M, ale im więcej plotek o odejściu Tao tym bardziej zaczyna mnie to wkurzać. Cały ten podział, używanie tych nazw i samo patrzenie na nie. Jakie do cholery M i K, „we are one”, tak czy nie? (bo może w końcu będzie „I’m the one” jak wszyscy odejdą). Denerwuje mnie, kiedy widzę, jak ludzie piszą „wolę EXO-M”, „w sumie to EXO-M mnie nie interesuje i…” i blablabla. Nie wiem, jak można patrzeć na ludzi, i widzieć jakieś granice i podział. Nigdy, nawet przez chwilę nie myślałam o nich jako EXO-K czy EXO-M, dla mnie zawsze byli po prostu EXO. Zespołem, który robi muzykę w dwóch językach, ma w swojej załodze członków o dwóch narodowościach i… tyle.

Jeśli chodzi o całe to zamieszanie z Tao – nie wiem jak to dla niektórych z Was zabrzmi, ale naprawdę, wolałabym wiedzieć już teraz o co w tym wszystkim chodzi, wolałabym wiedzieć już teraz jeśli Tao ma odejść, bo te plotki mnie zabiją. Odbija się to na wszystkich. I to życie teraz w ciągłej niepewności i zastanawianie się „co zobaczę w internetach kiedy tylko otworzę oczy, co tym razem palnie mnie w pysk, że obrócę się o 360 stopni”. Tao odchodzi, albo nie, end of story.
Oczywiście, z, można powiedzieć egoistycznych pobudek fana, chciałabym, żeby Tao został. Jednak jeśli okaże się, że odchodzi i to jego decyzja a nie jego ojca, i jeśli dzięki temu ma być zdrowy i szczęśliwy – to szerokiej drogi, będę patrzeć na jego plecy kiedy będzie odchodził w stronę zachodzącego słońca jak na filmach, i postaram się (jakoś) to znieść. Jednak, mimo wszystko, zawsze będzie mi wtedy smutno i niestety nic nie zmieni faktu, że wraz z ewentualnym odejściem któregokolwiek z nich nic nie będzie już takie samo.
Poza tym, jeśli Tao odejdzie, to szczerze wątpię, że Lay długo z nami zabawi. Pokaże swoją wdzięczność za ofiarowane mu studio i jak tylko skończą się w nim jego pokłady wdzięczności i poczucia zobowiązania kupi bilet na pierwszy lot do Chin jaki tylko się nawinie. Just saying.

Jak już się wyrzyguje emocjonalnie, to powiem to, co już dawno chciałam na tym blogu napisać. Kocham EXO całym sercem. Jestem absolutnie i nieodwołalnie zakochana w nich wszystkich i w każdym z osobna. Uwielbiam ich poczucie humoru, głupie teksty, to, że wiecznie są głodni, że sobie dokuczają, ale kiedy trzeba kipi od nich miłość. Każdy z nich jest cholernie przystojny a co ważniejsze – utalentowany. To jest naprawdę jakaś pieprzona skarbnica diamentów, nie ma tam nikogo, kto byłby ot, taki sobie. Robią muzykę dla każdego, niby po prostu pop, ale ich piosenki są zawsze ciekawe, oryginalne. W ogóle kocham cały ten koncept, całą tą historię z drzewem, mocami, exoplanet. I w ogóle ich kocham, ale do czego zmierzam – czasami czuję się winna temu, że jestem fanką. Czasami boje się, że skoro podniosłam ilość fanów wkraczając do grona EXO-L to wymagania wobec nich rosną, więc muszą ciężej pracować, więc sm jest ostrzejsze, więc chłopcy przeżywają trudne chwile. Wiem, jak to może durnie brzmieć, w końcu jestem jedną fanką z jakiejś tam Polski, to jak maleńka kropla w morzu, wiem, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. Po prostu czasami czuje się powodem dla którego muszą przez to wszystko przechodzić.

Ale co najbardziej mnie boli to to, że im więksi i potężniejsi się stają, tym więcej jadu i nienawiści otrzymują. Według mnie nie staliby się takimi gigantami gdyby nie byli zdolni i gdyby na to sobie nie zasłużyli. Jednak na facebooku znajduję grupy pt „Grupa dla wszystkich którzy z jakiegoś powodu nienawidzą EXO”. Pozwólcie, że to przemilczę. Po prostu serce mi pęka, kiedy widzę, jak wiele osób chce ich zniszczyć tylko dlatego, że osiągnęli sukces.

Wybaczcie tę litanie, musiałam. EXO-L, hwaiting!

~Shin Rae

Sherlock Holmes i Doktor Watson wersja : EXO part II.

exoo

Skoro już teorii spiskowych kilka(naście? dziesiąt? :D) się pojawiło, to co szkodzi jeszcze jedna więcej! Lecimy!

Otóż, tłumacząc tekst do „Call Me Baby” naszły mnie pewne przemyślenia. Wydaje mi się że ta piosenka nie została wybrana bez powodu jako pierwsza zapowiedź EXODUS. Według mnie tekst kierowany jest bezpośrednio do fan(ek)ów. Ma to być pewne podziękowanie za wspieranie chłopców w trudnych chwilach i zapewnienie, że będą zawsze dla nas. Oczywiście, a jakże, nie brakuje wspomnień o zdrajcach (w tej roli Wú Yìfán aka Kris oraz Lù Hán aka Luhan). Skąd takie przypuszczenia? 

Otwieramy podręczniki na stronie 24 i zajmiemy się analizą wiersza Mickie… hahahaha zabawne (nie). Przechodzimy do analizy tekstu „Call Me Baby”:

1. Jest wielu tych którzy błyszczą, ale spójrz na to co jest prawdziwe pośród nich

Oczywiście, jest wiele (żeby nie powiedzieć w cholerę i jeszcze więcej) zespołów kpopowych. Większości udaje się odnieść sukces a my biedni nie wiemy ile jeszcze dodatkowych biasów udźwignie nasze i tak już pojemne serce. Natomiast chłopcy chcą, żebyśmy wśród tych wszystkich błyszczących gwiazd, zespołów odnoszących sukcesy, to właśnie w nich widzieli swoją najjaśniejszą gwiazdę. Jak fragment wskazuje, mówią nam o tym że wśród tego szołbizu to oni są prawdziwi (w nich nie wątpię, ale jakoś nie do końca wierzę smtown, ciekawe dlaczego).

2. Dziewczynko, nawet wśród tej całej chciwości i pośród wszystkich słów
Pokazujesz że we mnie wierzysz
Nawet jeśli wszyscy się zmieniają i odchodzą, Ty jesteś moją damą/panią
Wszystko czego potrzebuje, to żebyś trzymała mnie za rękę

Nawet pośród tego całego zamieszania, ciężkich chwil, ciężkich słów uderzających jak jad w EXO, EXOtics są wciąż z nimi i cały czas przesyłają im swoją siłę i wiarę. W trzecim zdaniu raczej nie pozostawiają żadnych złudzeń, tu ewidentnie chodzi o naszych „zdrajców” Krisa i Luhana. Czyli, że nawet jeśli Lu i Kris opuścili EXO to EXOtics się nie odwróćili, a pozostała dziesiątka jedynie czego potrzebuje to dalszego wsparcia – czyli trzymania ich za dłoń (trochę ciężko będzie chłopaki, ale pięciu do jednej ręki, pięciu do drugiej i jakoś damy radę)

3. Byłem uwięziony w mrocznym labiryncie
Ale usłyszałem Twój głos który mnie obudził
Sprawiłaś, że narodziłem się na nowo

Mroczny labirynt. Chyba bardziej dosłownie w przypadku EXO się nie dało. Oczywiście wiadomo czym jest owy mroczny labirynt. Głos który wybudził EXO to oczywiście głos fanów głoszący niekończące się wsparcie. I narodzenie się na nowo – czyli comeback po ciężkich chwilach, po odejściu Luhana i Krisa, powrót z nową muzyką, nową płytą, w nowym składzie, rozpoczynamy nowy rozdział.

4. Jeśli staniesz się moim światłem i pchniesz mnie w ten chaos
Będę cię trzymał i nigdy się nie zmienię, będę cię trzymał i stawie czoła tym którzy mnie opuścili
Nigdy nie miej nic przeciwko/Nigdy się nie złość
Wypełniłaś wielką lukę w moim sercu

Czyli znów – jeśli fani będą przy EXO nawet w ciężkich chwilach oni odwzajemnią się tym, że będą również zawsze po naszej stronie. Stawią czoła tym, którzy ich opuścili – wiadomo, Kris i Luhan znowu się kłaniają. Jak mają zamiar stawiać im czoła tego nie wiem, mam nadzieję że chodzi bardziej o to, że poradzą sobie nawet w dziesiątkę (aniżeli będą jakoś konkurować i uprzykrzać sobie życie).  Wypełniłaś wielką lukę w moim sercu? Luka spowodowana odejściem, i wszyscy razem… Krisa i Luhana!

5. W tym wirującym świecie
Byłaś jedyną która stała się moim światłem
Dziewczyno, jesteś jedyną której chcę

Świat zawirował, bo było naprawdę ciężko. My natomiast dzielnie trwaliśmy przy EXO. Bycie światłem można również interpretować jako bycie przewodnikiem. W sensie – jest ciemność a fani jako światło wskazują im drogę. To tak, jakbyśmy trzymali ich w całości, jakbyśmy byli powodem, kierunkowskazem, powodem dla którego wiedzieli że warto kontynuować karierę i tworzyć muzykę mimo wszystko.

Mam nadzieję że wiecie, iż jest to jedynie moja radosna twórczość. Chciałam się jednak tym z Wami podzielić, bo czytając tekst od razu nasuwały mi się takie myśli. Czy faktycznie taki był zamysł ludzi piszących ten tekst, czy to tylko moja wyobraźnia działająca na pełnych obrotach… nie wiadomo 😀

Shin Rae~

Sherlock Holmes i Doktor Watson wersja : EXO

exo_logo_by_classicluv-d7el5y3

EXO od samego debitu wzbudza wiele kontrowersji. Zostali nam przedstawieni jako wilkołaki z nadprzyrodzonymi mocami, silni i groźni (co nieźle kontrastuje z ich nieprzyzwoicie idealną urodą :D). Są jednym z niewielu k-popowych zespołów, wokół których krąży tak wiele tajemnic i zagwozdek, że można by rozmyślać i pisać godzinami. Ale dzisiaj skupmy się i weźmy pod lupę świeżo wychodzące teasery EXO zapowiadające ich comeback.

1. Kai – moc teleportacja

Londyn, 15:01

Cały klip jest w czarno-białych barwach. Odnosi się wrażenie jakby całość była kręcona przez amatora, gdyż obraz drga. Słychać dźwięk migawki aparatu. Sam Kai wygląda jakby świetnie zdawał sobie sprawę z faktu, iż jest obserwowany. Jego twarz jest spokojna, chwilami jakby nawet… POZOWAŁ? Czyżby owym amatorem bylibyśmy my? Widzowie? Czy może moc która nadciąga a Kai doskonale o tym wie? Kai dostaje wiadomość, przewijają się przez kilka sekund fragmenty z Overdose(tylko te z labiryntu), a następnie znika z równie silnie odczuwalnym spokojem. Nawiązanie do Overdose, może oznaczać wyjście w labiryntu, to że dojrzali i rozpoczyna się nowa era EXO. Fakt ten potwierdza również gołąb, który ukazuje się na końcu. Gołąb jest symbolem pojednania i pokoju, wierności.

Na dłoniach Kaia widoczne pierścienie.

2. Tao – moc kontrola czasu

Barcelona 10:09

Tao siedzi w kawiarni i spokojnie przegląda gazetę. Do momentu w którym znajduje na pierwszej stronie czasopisma zdjęcie przedstawiające zdjęcie nieba nocą a na nim 10 obiektów, gwiazd, płonących kul.

Z przerażeniem zaczyna czytać artykuł i w tym momencie żarówka wybucha a czas się zatrzymuje. Po zachowaniu Tao widać, że on tego nie spowodował a stało się to samoczynnie. Z niedowierzeniem przygląda się miejscu w którym się znajduje.

W chwili w której wybiega z kawiarni czas z powrotem zaczyna biec a Tao ucieka. Moc do niego wróciła.

Na dłoniach Tao widoczne pierścienie

3. Chanyeol – moc ogień

Arizona 17:11

Chanyeol budzi się na środku pola. Na twarzy widać zaskoczenie. Chodzi o miejsce, czy czas? Czego się nie spodziewał? Czyżby bał się, że prześpi coś ważnego? Staje na szczycie ruin, jakby potrzebował większej widoczności. Bez wątpienia czegoś szuka. Swojej mocy? Stoi w środku lasu, słychać dźwięk przypominający lot. Gdy dźwięk cichnie jest ujęcie jak z uśmiechem unosi rękę i rodzi się…ogień.

Jego moc wróciła. A wręcz został przez nią otoczony.

Na dłoniach Chanyeola widoczne pierścienie.

4. Xiumin – moc zamrażania

Berlin 05:06

Xiumin sprawia wrażenie w pełni wyluzowanego, wraca skądś do domu.
Po wejściu na drzwiach ujecie wyraźnie zwraca naszą uwagę na napis „Lord Finesse too many” w wolnym tłumaczeniu znaczy że „Władca zbyt bardzo delikatny”.

Odnosi się to do wytwórni? Jeśli tak to jakaś kpina. Ale przejdźmy dalej. Po powrocie do mieszkania siada zrezygnowany obracając w dłoni szklankę. Zwróćmy uwagę na to, że na jego dłoni brakuje pierścionka. Następnie ujęcie na kręcący się na podłodze bączek. Nawiązanie, że coś wciąż trwa? Xiumin wydaje się zasypiać, gdy nagle budzi go dźwięk telewizora. Z przerażeniem się przygląda. Z ujęć w telewizorze można wyłapać miasto i godzinę(zapowiedź następnego członka)
4cc3aa9794 4cc3aa9794

oraz co ważniejsze. Postać wilka.

4cc3aa9794

( geurae wolf naega wolf Awoooo~)

Xiumin odkłada szklankę i wybiega. Szklanka zamarza. Jego moc wróciła. Jednak prawdopodobnie on sam nie jest jeszcze tego świadomy, gdyż zamarzła po jego wyjściu z mieszkania.

Na dłoniach Xiumina brak pierścieni.

5. Sehun – moc wiatr

Edinburgh 15:24

Sehun wydaje się być zagubiony w mieście, w którym się znajduje. Czyli znajduje się w zupełnie nowym miejscu. Ujęcie na tabliczkę „Windmill walk” Windmill – wiatrak, walk-spacer.

Musi oznaczać to odniesienie do tego iż jego moc niedługo powróci. Jednak on sam nie zauważa tego znaku. Następnie zaznacza punkt na mapie, punkt do którego zmierza. Czas biegnie, zaczyna się ściemniać. Sehun trafia do miejsca docelowego. Wchodzi do domu, cały czas słychać dźwięk lotu. Na pierwszy rzut oka widać zabawkę samolot która unosi się w powietrzu.

Po tym jak Sehun trąca ją palcem zabawka nie spada, czyli jest kontrolowana przez jakąś moc(moc Krisa, latanie?).
W pokoju siedzi dwoje dzieci, wpatrujących się w lewitujące zabawki.
4cc3aa9794
Po lewej stronie mniejszy blondynek po prawej większy chłopiec z ciemnymi włosami. Kogoś Wam przypominają? To z pewnością nawiązanie do Luhana i Krisa. Zabawki unoszą się nad ziemią dzięki im mocom. Dla przypomnienia moc Luhana to telekineza(zdolność do przemieszczania obiektów za pomocą mocy umysłu), a moc Krisa latanie. Bez wątpienia połączyli działanie swoich mocy, żeby unosić zabawki. Bardzo ważne jest tutaj przedstawienia Luhana i Krisa jako małych dzieci. Może to oznaczać ich dziecinność i głupotę(wytwórnia mogła to podkreślić celowo, przed to, że ich opuścili.. czyżby SMTown z nich kpiło?), ale może oznaczać także(co jest bardziej prawdopodobne) to, iż wytwórnia przedstawia ich jako osoby które się zatrzymały w czasie. Odeszli od wytwórni w pewnym momencie i w tym już pozostaną. Nie ma dla nich ratunku, nie mogą „dorosnąć” w tym czasie kiedy reszta „dojrzewa”. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. Następne ujęcie wskazuje bazie, które drżą. Dźwięk przypomina gotującą się wodę w czajniku. Oznacza to, że coś jest już gotowe? Następuje zaćmienie słońca, zrywa się wiatr, czyli moc Sehuna zostaje uwolniona, a on przerażony wybiega z domu. Bardzo ważne jest tu ostatnie ujęcie klamki do drzwi w której odbija się wnętrze domu.
4cc3aa9794
Jest ono puste. Chłopcy (Luhan i Kris) zniknęli. Nasuwa się teraz pytanie. Zniknęli tak jak reszta członków ,aby powędrować do miejsca gdzie wszyscy się spotkają, czy zniknęli na zawsze?

exo

Na dłoniach Sehuna widoczne pierścienie.

6. Suho – moc woda

Marseille 10:22

Teaser zaczyna się od tego, że Suho zostaje obudzony przez dźwięk telefonu, budzik. Skoro jest to budzik znaczy, że musiał wcześniej z pełną świadomością go ustawić. Odkręca wodę w kranie i woda nie leci. Symbolizuje to brak jego mocy. Przechadza się po ruinach jakiegoś starego budynku.
Napis na murach głosi „Juce” co w wolnym tłumaczeniu z języka bośniackiego oznacza „Wczoraj”.

4cc3aa9794

Czyżby owe ruiny odnosiły się w przenośni do EXO? A napis „wczoraj” o tym, że to już przeszłość, a teraz nastąpi ich odrodzenie. Na ścianie widać również napisy „sm” odnoszące się do wytwórni. Suho zmierza do jakiegoś miejsca, podnosi rękę sprawdzając czy nie pada deszcz. Niestety nie.

Następne ujęcie na wysuszone drzewa i Suho w obumarłym lesie. Jego twarz jest smutna, ale zarazem spokojna. Siada zrezygnowany w pustym basenie. Sprawia wrażenie jakby godził się ze swoim losem. W momencie w którym wszedł do pustego basenu ujęcie z mieszkania pokazuje, że woda z kranu zaczęła lecieć. I wypełnienie pustego basenu wodą pochłaniającą Suho.

Symbolizuje to nowy początek i odrodzenie, gdyż jak wszyscy wiemy woda jest źródłem życia. Sama postawa Suho może symbolizować to, iż jako lider da z siebie wszystko i jest w stanie poświęcić się całkowicie dla dobra reszty. Zauważmy, że poprzedni członkowie EXO byli zaskoczeni odrodzeniem mocy, wróciła ona do nich samoczynnie. Suho natomiast, jako lider sam zadecydował o jej powrocie. Czyżby to on je aktywował? Nawodnił obumarły las?

Na dłoniach Suho brak pierścieni.

7. Chen – moc elektryczność

Almaty 20:01

Chen znajduje się w mieście. Zaczyna się już lekko ściemniać. Wchodzi do opuszczonego budynku i kieruje się po schodach na górę. Zwróćmy uwagę, że w pomieszczeniu brakuje żarówek.

Symbolika braku mocy Chena. Znajduje się na szczycie, biją dzwony a on ze spokojem zmierza do wyznaczonego miejsca. W ręku trzyma książkę. Dociera do miejsca gdzie znajdują się inne książki. Symbolizują rozdziały z życia EXO, które są już przeszłością, więc Chen zamyka jedną z nich. Siada na ławce i otwiera tę z napisem „Overdose”, czyli najświeższym klipem który wydali jeszcze w składzie 12 członków.

Uśmiecha się i czyta ze spokojem, wspomina czasy Overdose. Nagle następuje zaćmienie słońca. Ważny jest moment w którym książka „Overdose” upada, co oznacza koniec tego rozdziału w ich życiu. Chen przygląda się niebu, dzwony przestają bić ustępując miejsca przeszywającemu dźwięku. Mi ten dźwięk przypomina zatrzymanie akcji serca, a co za tym idzie śmierć. Uśmiercenie starego EXO i początek nowego? Z nieba uderzają pioruny, moc Chena wróciła.

Na dłoniach Chena brak pierścieni.

8. Baekhyun – moc światło

Lyon 06:26

Jest noc, co oznacza brak jego mocy. Baekhyun dokądś zmierza przy czym rozgląda się upewniając czy nikt za nim nie idzie. Powoli pojawiają się zakłócenia, żarówki migają. Szum w słuchawkach, żarówki migają intensywniej, Baekhyun dostaje wiadomość, którą czyta przerażający głos „Someone behind you” co oznacza „ktoś za Tobą”. Jego obawy z początku się potwierdzają i ktoś lub coś przed czym uciekał go powoli dopada.

Zaczyna więc z przerażeniem uciekać. Światło uliczek gaśnie, następuje ciemność. Czyli znów nawiązanie do jego mocy. Ciemność ogarnia całe miasto. Nawiązanie do ciemności w której pogrążyło się EXO w ostatnim czasie?
Dobiega do bramy, która jest zamknięta. Nie ma wyjścia.

Ostatnie światło gaśnie, a on odwraca się twarzą do źródła i oddycha głęboko. Sprawiając wrażenie jakby się poddał i jest gotowy na przyjęcie „ataku”.

Na dłoniach Baekhyuna brak pierścieni.

9. Lay – moc uzdrawianie

Jeśli chodzi o teaser Leya, jedno jest pewne – jego moc powróciła.
Na początku możecie zauważyć zwiędły kwiat:

l

Na koniec kwiat ożywa:

l

Można, jak w każdym teaserze, doszukiwać się przeróżnych wskazówek, powiązań i dziwnych rzeczy. Jednak dziś doszłyśmy do wniosku, że raczej w tej całej zabawie chodzi o jedno. Jak pewnie zwróciliście uwagę, pierwsze litery z nazw miast, w których chłopcy znajdują się w teaserach, po ułożeniu w odpowiedniej kolejności tworzą napis call me baby:

C –  olorado, D.O

A – rizona, Chanyeol

L – ondon, Kai

L – yon, Baekhyun

M – arseille, Suho

E – dinburgh, Sehun

B – arcelona, Tao

A – lmaty, Chen

B – erlin, Xiumin

Y – unnan, Lay

„Call Me Baby” to nazwa piosenki znajdująca się na nadchodzącej płycie EXO. Jest to pierwsza piosenka na liście, która otwiera płytę. Mowa w niej o telefonowaniu. A w kilku teaserach chłopcy albo dostają wiadomość w telefonie, albo mają z nimi jakieś problemy:

I. Kai

l

II. Sehun

l

III. Suho

l

IV. Baekhyun

l

V. Lay

l

Idąc tym tropem, można stwierdzić, że dają nam wskazówki iż powrotem chłopaków 30 marca, będzie teledysk właśnie do „Call Me Baby”.  A słowa które widzimy na tablecie/telefonie Laya:

l

„You are my sunshine. I need you. You are the one.”

To nic innego jak fragment tekstu z „Call Me Baby”.

Na dłoniach u Laya brak pierścienia.

10. D.O – moc siła

Na koniec każdego teasera pojawia się słowo „Exodus„. To określenie biblijnej Księgi Wyjścia. Wyjście, labirynt, nowy początek.

Zastanawiający jest fakt, iż jedni członkowie mają na dłoniach pierścienie, jedni nie. Nie bardzo wiem, co to może oznaczać i z czym to powiązać. Jest to coś istotnego, gdyż kadry wideo wyraźnie wymuszają, aby zwrócić na to uwagę. Jedyne co mi przychodzi na myśl to kolejny podział EXO. Ale to mniej niż mało prawdopodobne.

Kolejnym nurtującym faktem jest to, iż Chanyeol jako jedyny SZUKAŁ swojej mocy. Suho WIEDZIAŁ gdzie jest i przygotował się na jej przyjęcie. Kai i Chen sprawiali wrażenie spokojnych i ŚWIADOMYCH tego co się wydarzy. Reszta członków była przerażona i uciekała. Czy ma to jakiś głębszy sens? Pewnie niedługo się o tym przekonamy.

Ostatnie i najbardziej nurtujące jest ciągłe nawiązywanie do Luhana i Krisa. Jak wiemy teasery wychodzą codziennie po jednym przedstawiając jednego z członków EXO. Dzień comebacku to 30 marca. Ostatni teaser z dziesiątym członkiem EXO wychodzi 27 marca. Pozostają 2 dni.
Wolne? Czy wytwórnia nas czymś zaskoczy? Powrót Luhana i Krisa? Dwóch nowych członków? A może jakieś specjalne wideo będące kluczem do wyjaśnienia poprzednich tesaerów?
Nawiązując do powrotu Luhana i Krisa.. ciężko w to uwierzyć. Jeśli miałoby to nastąpić przychodzą na myśl dwa wyjaśnienia.
Albo wszystko od początku do końca była zaplanowane i celowo zrobione przez wytwórnię(Co brzmi jak absurd, mieliby obsmarować się błotem i oszukać wszystkich? Wszyscy fani czuliby się dotknięci, wszelkie uczucia i troski skierowane do Krisa i Luhana były szczere), albo wytwórnia wygrała proces i zmusiła ich do powrotu. Sama nie wiem co jest gorsze. Chyba już wolałabym być oszukana.
Mimo że ich powrót wydaje się nieprawdopodobny należy wrócić do roku 2013, w którym EXO wydało 2 odcinki mini dramy.

Drama rozpoczyna się odejściem Krisa, następuje powolna przemiana Luhana, choroba, zmiana jego koloru włosów na ciemne i odejście. Nie brzmi znajomo? Jakim cudem wszystko się pokrywa? Dlaczego?
W pierwszym teaserze zwiastującym comeback wytwórnia również nawiązuje do Luhana i Krisa przez wplecenie kostki rubika(Luhan) i ołówkow (Kris). Labirynt w którym 2 kuleczki są w środku uwięzione a 10 na zewnątrz. Czy to nie za wiele?
Natomiast w teaserze Sehuna wyraźnie widać, że chłopcy się „zatrzymali”…. że nie wrócą.
Skoro naprawdę odeszli, to dlaczego wytwórnia ciągle do nich wraca?
Co jest prawdą, a co kłamstwem?
Jeśli macie inne spostrzeżenia, zauważyliście coś – piszcie w komentarzach, jesteśmy bardzo ciekawe!
Tymczasem czekamy z ogromną niecierpliwością na jutrzejszy teaser i kolejną zabawę w detektywa.
Notkę będziemy uzupełniać na bieżąco.